Pokazywanie postów oznaczonych etykietą valencia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą valencia. Pokaż wszystkie posty

25 maja 2012

Niespełna 4 miliony Euro?! To żart?

źródło: http://www.nuevofutbol.com
Trzy miliony i siedemset tysięcy euro otrzymał Sporting od hiszpańskiej Valencii za swojego podstawowego zawodnika - Joao Pereirę. Dodatkowe pół miliona Euro Lwy otrzymają, kiedy Valencia z reprezentantem Portugalii wywalczy awans do Ligi Mistrzów. Zastanawiam się, czy ceny za kolejnych sprzedawanych zawodników będą równie śmiesznie niskie? Rozumiem, że klub musi spłacać kredyt zaciągnięty na zeszłoroczne wzmocnienia, ale czy należy sprzedawać dobrych zawodników za wszelką cenę? W tym wypadku - za tak śmieszną cenę? 

Przecież niespełna cztery miliony Euro są niczym w porównani z ośmioma, o których mówiło się jeszcze w okienku zimowym (zainteresowany miał być Inter Mediolan), a nawet w porównaniu z pięcioma, o których prasa pisała kilka tygodni temu. Przecież Pereira nie miał w tym czasie żadnej kontuzji. Żadnego drobnego urazu. Nawet czerwonej kartki nie dostał! 

Coś mi się widzi, że zarząd będzie chciał odzyskać większość zainwestowanych w klub pieniędzy, ale sprzedając za drobne czołowych piłkarzy nie odzyska ani pieniędzy, ani trofeów. 

P.S. Z kolei Anderson Polga odchodzi z Alvalade po dziewięciu latach spędzonych w Sportingu. Nie wiem co prawda czym będzie się teraz zajmował, ale na pewno będzie to miało związek z piłką. Po prostu dziękuję. 

1 sierpnia 2011

Łomot na prezentacji zespołu

Niezły łomot sprawiła Valencia Sportingowi podczas meczu "prezentacyjnego". To już tradycja, że przed rozpoczęciem sezonu zespół Sportingu prezentuje się swoim kibicom w meczu sparingowym. Nie inaczej było i tym razem, w dodatku "Lwy" musiały się zmierzyć z dużo silniejszym rywalem. A to, że Valencia to nie chłopcy dobicia zespół podopiecznych Unaia Emery'ego udowodnił bardzo szybko, strzelając 2 bramki. Te, podobnie jak ostatni gol, padły po błędach obrońców Sportingu.

Szczerze mówiąc to bardzo mnie to cieszy. Nic tak nie robi dobrze zespołowi, jak sromotna porażka po kilku wygranych meczach sparingowych. Sporting jest budowany na nowo, dopiero ma być silny. Wyniki sparingów pokazują, że to jeszcze nie jest moment, by "Lwy" w zupełnie nowym składzie walczyły z najlepszymi zespołami z Europy. Piłkarze muszą się ze sobą zgrać, wzajemnie się zrozumieć i uzupełniać. Na tym etapie przygotowań jest to niemożliwe.

Może też Domingos Paciencia zorientuje się w końcu, że Carrico nie nadaje się kompletnie do tego zespołu i powinien zostać odstawiony od drużyny. Dwie bramki na jego konto, mimo, że zawiniła właściwie cała obrona, a już kiksy Onyewu doprowadzały kibiców do szału. Może taki zimny prysznic spowoduje, że zawodnicy poczują trochę pokory przez rozpoczęciem sezonu. Kiedy wymienia się 3/4 zespołu, to nie można liczyć na sukces w każdym meczu. Dobrze,że ta porażka przyszła teraz, a nie w sezonie.

20 lipca 2011

Dzięki, Alberto. Jaime - czekam na powrót

Muszę przyznać, że trochę jestem zniesmaczony hurtowym kupowaniem zawodników do Sportingu. W tym okienku do drużyny dołączyli już : Stijn Schaars, Diego Rubio, Santiago Arias, Fabian Rinaudo i Luis Aquiar, a to tylko pomocnicy. Z drugiej strony klub zaczyna się pozbywać tak zwanego balastu, czyli zawodników, którzy zespołowi (według wizji Domingosa Pacienci) się nie przydadzą. W gronie "odpadów" znaleźli się Jaime Valdes i Alberto Zapater.

Muszę przyznać, że nie zgadzam się z władzami klubu, którzy lekką ręką wypożyczyli do Parmy Valdesa w ramach rozliczenia za Bojinova. No bo kto to jest Bojinov? Co takiego pokazał w Parmie, że "Lwy" postanowiły pozbyć się swojego najlepszego rozgrywającego i ślinić się na samą myśl o przyjściu Bułgara? Tym bardziej, że Bojinov nie zagrał jak na razie niczego ciekawego w sparingach, poza tym klub dysponuje naprawdę zdolnymi napastnikami (Postiga, van Wolfswinkel, Djalo). To poddaje w wątpliwość sens całej transakcji. Moim zdaniem to zagrywka czystomarketingowa i... chciałbym, żeby tak było. Istnieje również niemalże pewność, że Valdes wróci na Alvalade i pokaże jeszcze na co go tak naprawdę stać. Zresztą pokazywał to już w ubiegłym sezonie strzelając kilka ważnych bramek i równie często asystując.

Trochę szkoda mi również Alberto Zapatera, który prawdopodobnie opuści Lizbonę. Nie pograł sobie Hiszpan w Portugalii zbyt długo, aczkolwiek zawsze gdy go obserwowałem wydawało mi się, że to odpowiedni człowiek na pozycję defensywnego pomocnika. No cóż. Sporting się zmienia, a zmiany wymagają ofiar. Mimo, że pozbycia się Zapatera nie podzielam, to jednak muszę zaakceptować.

Klub wyjechał do Kanady na mecze towarzyskie z Juventusem i Valencią. Ciekawe jak nowi zawodnicy poradzą sobie z renomowanymi przeciwnikami.